w przestrzeni dziur liści widzę białą opokę przejawu ciepłego słońca szelestem zostaje rozmazana wśród zieleni koron w źródlanym powietrzu odbija się ojcowska przemoc uzależnienia gdy matczyne tlenki rozpływają się ciepłem…
Czytaj dalej...Dzień: 2010-01-30
przemyślenie
Tonąc w srebrzystych obrazach oplatam się pasmem dziwnych przejawów moknące prześcieradła wyblakły zewsząd dobiegające ciche odruchy zielonych dzieci dobiegły końcowych fal nut granatowe płatki przed dziurą kolorów ruchem dłoni odsuwam…
Czytaj dalej...