cisza otuliła radość a powinno być na odwrót radość roztańczyła ciszę wsłuchuję się w wiatr w śmiech bawiących się dzieci ktoś gdzieś gra na klarnecie och jak bardzo pragnę pragnę wesołości w tej nadsłuchującej nadziei miłości.
Autor wiersza: minawia
Wiersz dodano 22 lutego 2010
Wiersz w kategorii: Wiersze melancholijne
komentarzy (4)