W tle karminowego świtu
Natchnął ją sobą…
Leciutko pieszcząc dawał jej odwagę do życia
Kształtował jej pragnienia
Zgrabnie zawładnąwszy jej duszą.
Smakował każdej z łez
Otulał tęsknotą przyszłości
Uczył stawania się kobietą
Błądząc rozkosznie po jej dziewiczym ciele…
On
Tak kuszący ciepłem swoich ust
Zakazany
Jej ciału, jej istnieniu gorsząco oddany…
Ona
W grzechu tak słodkim tonąca
Jego miłości choć grzesznej łaknąca…
W tle karminowego świtu
Wiersz dodano 30 listopada 2009
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze erotyczne, Wiersze romantyczne
3 Komentarze do wiersza “W tle karminowego switu…”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
slowo czynem sie stalo
zapragnelo ciala cialo
krew nie woda
i pomogla tu uroda
dziewcze chociaz mlode bylo
juz w milosci sie spelnilo
Tak to subtelnie napisałaś ,że żal mi serce ściska ,że nie biorę w akcji udziału. Pozdrawiam ;)
Pokazałaś tu ładny, płynny i logiczny opis
doznań miłosnych i erotycznych widzianych jej „oczyma”.
To dość nietypowy, rzadko spotykany opis, bo akcja toczy się nie długą chwilę przed brzaskiem.