Jesień swoje barwy
szalem z mgieł otula
za latem się ogląda
i ku zimie biegnie
a ja w tej jesieni…
marzę,
że znów spotkam
w letnich łąkach
ciebie.
Bukiet polnych kwiatów
z uśmiechem podarujesz
i powiesz zaczepnie
w tych kwiatach nas czuję.
W upalne dni lata
o zimie znów marzę.
Wtedy kiedy w śniegu
z tobą na tej plaży
orła odciskałam…
ciepłą dłoń podałeś ,
żebym w końcu wstała.
A wiosną…
marzę o jesieni,
żeby schrupać jabłko,
które z kwiatu w owoc
czarodziejską magią
mała pszczółka zmieni.
I dla mnie go zrywasz.
Sokiem dojrzałości
po ustach nam spływa.
Kiedy biała zima
pierzyny swe trzepie
marzę o ramionach,
w których było mi…
najcieplej.
W tym ogrodzie marzeń
cztery pory roku
mają swoje grządki,
które pielęgnuję.
One się spełniają.
Bo tak sercem czuję.
Wiersz dodano 16 października 2008
Zobacz wiersze z kategorii do których należy ten wiersz:
Wiersze ciepłe, Wiersze melancholijne
Komentarz do wiersza “ogród marzeń pór roku”
Dodaj komentarz
Aby napisać komentarz na dany wiersz musisz się zalogować
Kopiowanie tekstów, obrazów i wszelakiej twórczości prezentowanej na minawia.pl bez zgody autora, jest stanowczo zabronione. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).
Zezwala się jedynie na prezentowanie części utworu nie stanowiącej całości, zawartej w cudzysłowie, z podaniem źródła utworu w postaci klikanego linku.
Pierwsze co sobie pomyślałem czytając ten wiersz to;
„i ta źle, i tak niedobrze”…
Wiadomo!, Jak jest lato – jest nam za ciepło,…zimą znów – marzymy o lecie.
Ale co do pozostałych dwóch pór, chyba wyłamują się z tego stereotypu, toteż już nie naginam dalej treści wiersza.
:)
Wyraża on wewnętrzny świat wspomnień i marzeń w którym wszystko jest/staje się możliwe.
Gdzie jak gdzie , ale w tym świecie czujemy się najlepiej…choć niestety samotni.
:)
Pozdrawiam.