miłość była drogowskazem pragnieniem wyzwoleniem z samotności do celu milion znaków jak w podchodach nie wszystkie zrozumiałe na rozdrożach przystanęła gdzie figurka Matki stała zagubienie swe wyznała kochasz kochaj jednego…
Czytaj dalej...Autor: minawia
(hand)el (wy-mi)enny
handel wymienny handel wymienny handel wymienny co mi dasz ja ci dam gruszkę ty mi pietruszkę a jeszcze inny napluje w twarz kozę za konia krowę czy kota za tamto…
Czytaj dalej...Wolna wola…
Boże dałeś nam wolna wolę tu na tym ziemskim padole zginamy przed Tobą kolana czekamy Twojego wezwania czekamy na nasz czas cóż nam po wolnej woli serce kocha traci boli…
Czytaj dalej...seans płomienia
zamilkły usta oczy nie widzą uszy nie słyszą serce nie bije dusza… wciąż żyje płomieniem znicza dzisiaj przemawia kliszę wspomnień w pamięci przewija szepczą usta uszy słyszą otulasz wzrokiem serce…
Czytaj dalej...Odblokuj miłość
Ubranemu w powagę przeszkadzają szaleńcze pragnienia idealizowania uczuć Poluzuj krawat zdejmij marynarkę Przez koszulę daj poczuć Wyjdź radością na zewnątrz Trzeba dogonić to co się odwlekło
Czytaj dalej...smażę ryby
Chciałabym napisać coś wesołego, żeby można było śmiać się z tego. Właśnie teraz smażę ryby i myślę, co byłoby gdyby… Kicia na patelnię mi wskoczyła. Niespodzianka? Bardzo nie miła. No…
Czytaj dalej...Łata(na) pole(czka)
znowu dziura na kolanie a na łokciu jeszcze większa na nic zda się cerowanie dobra cera łach upiększa w tym przypadku nie da rady lecz mam pomysł doskonały przecież nasze…
Czytaj dalej...A gdzie prawda
odsłaniam okno tak smutno mokre liście wtulają się w maski samochodów umierają na asfalcie wiatr zatapia je w kałużach podszyte wiatrem szaty drzew łopocą swym chłodem… nie, nie , nie…
Czytaj dalej...Uderz w stół a nożyce się odezwą
O pewnej moralności napisała formą fraszkową, zdawkowo. Tylko z jedną spotkała się obmową. To pani Dulska się odezwała, swemu zgorszeniu upust dała, od prostytutek autorkę wyzwała. Mądrość ludową powtarzam niezmienną…
Czytaj dalej...Wolność spojrzenia
Daleko siedzę od okna. Widok jest nieciekawy. Wzrok odbija się od betonu, okien, balkonów i anten. Wraca spojrzeniem marzącej wolności znów do ciasnego pokoju. Podjeżdżam na wózku bliżej. Zza bloku…
Czytaj dalej...